środa, 26 lutego 2014

,,You will never know'' - Ashton Irwin Imagine

ze specjalną dedykacją dla @sherbet6969 & @hashtagdarren & @sellywings
znów mega się denerwuje.
~*~

To łamie mi serce ponieważ wiem, że to ty jesteś tym jedynym.
Nigdy nie było historii, i oczywiste, nigdy nie będzie.
Wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany dzień, Twój najlepszy przyjaciel po ponad 7 miesięcznej nieobecności  miał wrócić ze Stanów Zjednoczonych, a ty byłaś gotowa by wreszcie mu powiedzieć co tak naprawdę czujesz. Miałaś dość wszystkich niepewności, nieprzespanych nocy wypełnionych łzami. Wiedziałaś, że wszystko może ulec zmianie, że on nie odwzajemnia Twoich uczuć ale musiałaś spróbować- ból który od tak dawna rósł w Twojej piersi był nie do wytrzymania, zbierał Ci tlen, radość z jakiejkolwiek chwili.
Nigdy się nie dowiesz, nigdy nie okażę Ci
Tego co czuję ani tego czego potrzebuję.
Długo przygotowywałaś się do tego dnia, miałaś gotowy do odegrania scenariusz w swojej głowie, który dopracowałaś w najmniejszych szczegółach. Wzięłaś pod uwagę każda opcję- chyba nic nie mogło Cię zdziwić, przecież miałaś 7 miesięcy na rozmyślanie o tym w kółko i znowu. Ten dzień miał być albo wyjątkowy albo tragiczny. Chciałaś wyglądać tak pięknie jak tylko mogłaś. O ile piękny wygląd był w Twoim przypadku możliwy. Z szafy wyciągnęłaś jedną ze swoich ulubionych, czerwonych koszul,  skinny jeans i czarną parę vansów. Ashton uwielbiał Twój styl, zawsze powtarzał Ci, że masz nie słuchać ludzi mówiących, iż dziewczyna ma ubierać się w sukienki i szpilki. Dziś nawet Twoje włosy układały się dobrze, a po obudzeniu nie miałaś ani jednego, nowego wyprysku na twarzy- jakby natura chciała powiedzieć, że wszystko będzie dobrze.
Z każdym uśmiechem kryję się ironia mojego życia.
Nie poznasz tego, co mnie zabija.
Nie widzisz mnie.
Samolot z Nowego Jorku miał wylądować około godziny 12 lokalnego czasu nie chciałaś jechać prosto na lotnisko więc uprzedziłaś mamę Ashtona o swojej wizycie. Chciałaś usiąść na jego łóżku, uśmiechnąć się uroczo i powiedzieć ,,Witaj w domu'' po czym rzuciłabyś się w jego ramiona szepcząc jak bardzo za nim tęskniłaś. Kiedy autobus do centrum miasta stal w korkach ty zaczynałaś się denerwować. Twoje serce przyśpieszało z sekundy na sekundę, zaciskałaś ręce na siedzeniu by pokonać strach, którego jeszcze kilka chwil temu nie było. Co się z tobą działo? Przecież przez ostatnie dni nie zawahałaś na choćby minutę, nie możesz zrezygnować- nie teraz kiedy wszystko szło zgodnie z planem. Zamykasz oczy i bierzesz głębokie wdechy.
Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze.
Uspokajasz się chwilowo myśląc w pozytywny sposób ale wciąż mając pod uwagą wersję ,,Pozostańmy przyjaciółmi’’. Teraz jesteś już pewna siebie, chwila słabości poszła w nie pamięć. Uśmiechasz się do siebie i w myślach karcisz za ten strach. Nagle twój telefon zaczyna brzęczeć. 
…I ty nigdy się nie dowiesz.
Od: Słoneczko Ashton. X
,,Kocham Cię, zawsze kochałem. Przepraszam.’’
…Nigdy nie pokażę Ci.
Od: Słoneczko Ashton. X
,,Nie zapomnij o mnie’’
…Co czuję.
Twoje serce zaczęło skakać w górę i w dół czułaś jak ziemia gwałtownie cię przyciąga. Twój rozum krzyczał:  Doskonale wiesz co się stało!  Lecz serce z każdym biciem powtarzało: To się tak nie skończy. Wszystko dobrze. Łzy zaczęły napływać do Twoich oczu, resztkami sił próbowałaś to powstrzymać. Dlaczego włączył telefon na pokładzie samolotu?
nie.
Nie.
NIE.
n i e.
Zagryzłaś policzki od wewnątrz czując w ustach posmak krwi. Odgarnęłaś włosy za uszy, chowając twarz w dłonie.
Nigdy się nie dowiesz…
Twój świat wirował w nienormalnym tempie. Byłaś otępiała, nie wiedziałaś co robić. Sięgnęłaś po telefon wykręcając jego numer.
Kochaj mnie, kochaj mnie, kochaj mnie.
-Ashton?!- krzyknęłaś gdy połączenie zostało nawiązane.-Ashton do cholery co się dzieje?- w tle mogłaś słyszeć płacz dzieci i żałosne modlitwy wznoszone do Bogów.-Kurwa odpowiedz!- wrzasnęłaś do słuchawki nie mogąc poskładać wszystkiego w swojej głowie. Łzy spływały z twoje twarzy mącząc koszulę.
-Tak się cieszę, że dzwonisz…-usłyszałaś szloch w słuchawce.-Kocham Cię, błagam módl się za mnie. Błagam...
-Ash…-załkałaś-Też cię ko…-nagle podniosły się piski, krzyki  i szmery. Zaniosłaś się płaczem słysząc jeden wilki hałas, szelesty, ostatnie wykrzyczane słowa. Cisza, przewlekła cisza, która łamała Twoje serce na mikroskopijne kawałeczki.
Nigdy nie okaże Ci swoich uczuć.
,,Najświeższe wiadomości!
Katastrofa samolotu lecącego z Nowego Jorku.
Skrzydło samolotu stanęło w płomieniach 5 minut przed lądowaniem, hamulce przestały działać i samolot runął w płytę lotniska od razu wybuchając. Nikt nie przeżył.’’








20 komentarzy:

  1. nienawidzę Cię, N I E N A W I D Z Ę. JAK MOGŁAŚ MI TO ZROBIĆ :((

    OdpowiedzUsuń
  2. płaczę, dziękuję. to złamało mi serce okej, tak pięknie piszesz i w dodatku tematyka, jejku. adasklghdsgk, pewnie nie będę mogła przez to spać w nocy ale i don't care, zakochałam się w tym imagine :(

    @HEMM0FUCKS

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie rozmazałam sobie cały tusz ! no dzięki jak mogłaś to tak skończyć ! to nie fair !

    OdpowiedzUsuń
  4. TERAZ TO CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ! JAK MOGŁAŚ GO ZABIĆ. O MÓJ BOŻE. RYCZE JAK GŁUPIA
    NIE, NIE WIERZĘ
    @awmycake

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurwa, co?! Rozpłakałam się... Dlaczego mi to robisz?! Piękne, smutne... Kocham cię dziewczyno! <3 @craaazymofooss

    OdpowiedzUsuń
  6. omg, jeju nie :( nigdy więcej takich imaginów!! :((

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabije cię za to! Płaczę ;CCC

    OdpowiedzUsuń
  8. OH GOD TYLKO NIE TO KAKABDBSKWKBDLALQBDBSL
    NAJLEPSZY EVER!
    @papiesz_69

    OdpowiedzUsuń
  9. O MÓJ BOŻE, ZABIJĘ CIĘ, JAK MOGŁAŚ ZROBIĆ COŚ TAKIEGO? :(((

    OdpowiedzUsuń
  10. O MÓJ BOŻE! Świetne! Łezka w oku mi się zakręciła. Dziewczyno, masz naprawdę ogromny talent! Chcę jeszcze jeden! Nie mogę się doczekać na następny! Brawo! WOW! Jestem w szoku!

    OdpowiedzUsuń
  11. ryczę, ryczę jak głupia jejku zapłakałam klawiaturę. Nie wiem co napisać. Dziękuje za dedykację. Kocham Cię Kocham jek piszesz, ryczę strasznie bo nie wyobrażam sobie perspektywy zniknięcia Ash'a. O matko! Dziękuje. @sherbet6969

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale jak to nikt nie przeżył? :o
    NO JAK?!?!
    NIENIENIENIENIE JA SIĘ NIE ZGADZAM. A ja byłam święcie przekonana, że będzie happy ending ;_;
    Boże, doprowadziłaś mnie do łez... Rzadko komu się to udaje, możesz być z siebie dumna :')
    A teraz przepraszam, ale muszę iść i wykręcić sobie koszulkę, bo jest cała mokra :')
    Świetne! Czekam na następny :)

    bb ;] xx.

    OdpowiedzUsuń
  13. omg ,właśnie ryczę i nie mogę przestać .. jeju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, ale błagam nie uśmiercaj już nikogo nigdy więcej! Myśląc, że oni mogliby zniknąć ryczę jeszcze bardziej :( @ChocoUnicornxx

    OdpowiedzUsuń
  15. Błagam nie uśmiercaj już nikogo, bo ja tego nie przeżyję..
    Kocham Twój styl pisania, uzależniłam się >>>

    OdpowiedzUsuń
  16. Popłakałam sie ;(
    Nie mogę opanować emocji
    Proszę nie pisz już więcej o śmierci, któregoś z nich
    Lecz muszę przyznać, że masz dar :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem co mam napisać.. poplakalam się..

    OdpowiedzUsuń
  18. aż się popłakałam ;-;
    pisz więcej takich imaginów!

    OdpowiedzUsuń
  19. O mój Boże, płaczę. Smutny, ale piękny.

    OdpowiedzUsuń