piątek, 28 lutego 2014

,,Piracy Song'' - Calum Hood Imagine

Promienie po-południowego słońca przedarły się przez malutką szparkę między zasłonami oświetlając Twoją twarz. Delikatnie otworzyłaś oczy, mrugając kilkakrotnie by przyzwyczaić się do światła. Czułaś się tak jak zawsze- byle jak. Niemalże wszystko było ci obojętne, lecz ten jeden promyczek słońca sprawił, że się uśmiechnęłaś.  Czyżbyś miała dziś być wesoła?
-Cześć Calum.- Mruknęłaś spoglądając na plakat zawieszony nad biurkiem. Nie byłaś jakąś wielką fanką 5 Seconds Of Summer, ale lubiłaś ich muzykę, podobał Ci się ich styl no i... podobał Ci się Calum. Według Ciebie był najbardziej gorącym chłopakiem na ziemi. Wystarczyło spojrzeć tylko na jego uroczą twarz i piękne oczy by się zakochać. Ach..  Cudownie, humor zaczął Ci się poprawiać. Przeciągnęłaś się leniwie na łóżku jeszcze przez chwile zastanawiając się czy nie masz ochoty poleżakować dłużej. Ten wakacyjny dzień zapowiadał się dość aktywnie, już od dawna miałaś ochotę na długi spacer, a z dzisiejszym humorem na pewno uda Ci się ten plan zrealizować. Czy naprawdę taka drobnostka mogła wyciągnąć Cię z codziennej monotonii? Było w tym coś dziwnego od kąd tylko pamiętasz każdy dzień spędzałaś w domu mając humor ,,bez kija nie podchodź’’ lecz dziś coś się zmieniło. Dlaczego? Rozmasowałaś twarz dłońmi i przetarłaś oczy dodając sobie otuchy do podniesienia się z łóżka. Zbierając wszystkie siły razem wstałaś prawą nogą z łóżka, spojrzawszy na czerwony zegarek stojący na biurku rozplątałaś włosy i potrząsnęłaś głową.
-Czternasta, idealna pora na spacer.- chwyciłaś swój iPoda i z listy piosenek wybrałaś She Looks So Perfect. Tak, tyle starczyło, żeby na Twojej twarzy pojawił się uśmiech. Podbiegłaś do okien, chwyciłaś czerwone zasłony by wpuścić do pokoju trochę światła. –SIMMER DOWN! SIMMER DOWN!- Wykrzyczałaś razem z muzycznym podkładem w tym samym momencie wskakując na łóżko.-BUT LOOK AROUND!- Matko, dlaczego miałaś AŻ tak dobry humor? Skakałaś po łóżku powodując niemiłe dla uszu piski metalowych sprężyn.-IF YOU DON’T SWIM YOU’LL DROOOOOWWWWN! LALALALA, HONEY! HE LOOKS SO PERFECT.. LALALALA THAT IM SO DOWN… LALALALA… I’VE GOT CALUM NAME IN AN ARROW HEART!- Piosenka leciała jeszcze kilkakrotnie, podczas gdy ty ubrałaś się (tak, założyłaś koszulkę ,,don’t touch me if u not calum hood’, ‘ ale to był nieistotny szczegłó) i umyłaś. W kuchni przygotowałaś butelkę chłodnej wody do picia, było tak ciepło, że nie miałaś ochoty choćby na kanapkę z serem. Założyłaś czarne trampki na nogi i fioletowe słuchawki na uszy. Wyszłaś na klatkę zamykając drzwi na klucz. Niebo miało kolor szafiru, kolor morza- było cudowne. Nie mogłaś nie westchnąć, kiedy poczułaś ciepłe promienie słońca na swojej skórze. Zamknęłaś oczy przez chwilę rozkoszując się tym uczuciem. Wolnym krokiem ruszyłaś przed siebie, Twoja miejscowość nie była przedmieściem wielkiej metropolii, dlatego tak bardzo rozkoszowałaś się przyrodą, ciepłem. W dzisiejszych czasach ludzi podobnych do Ciebie jest bardzo mało, niemal każdy woli posiedzieć w domu i odpocząć niż spędzić czas aktywnie. Kiedy miałaś piętnaście lat odkryłaś mały strumyk przepływający przez niewielki lasek umiejscowiony około dwóch kilometrów za Twoim miastem. Było tam uroczo i już od czterech lat było to Twoją małą oazą spokoju. Wychodziłaś na spacer by się wyciszyć, trochę pomyśleć i pomarzyć… Ale z marzeniami miałaś jeden problem- wiek. Dwudziestka goniła cie bezdusznie a ty bałaś się tego- chciałaś być wieczną, szaloną nastolatką, ale z dnia na dzień zdawałaś sobie sprawę, że za jedenaście miesięcy będziesz dorosła jakkolwiek byś o tym nie pomyślała ,,naście’’ zniknie i to było najgorszą rzeczą w Twoim świecie, ach no i jeszcze Twój ideał był od Ciebie młodszy. Jak tragiczne to było?
-Och Cal, jakbyś nie mógł urodzić się dwa lata szybciej- zaśmiałaś się sama do siebie i szybko porzuciłaś te nieprzyjemne myśli. Szłaś coraz szybciej chcąc już dojść do swojego małego raju. Gdy byłaś już daleko za miasteczkiem mogłaś pozwolić sobie na małe szaleństwo i ponownie puściłaś SLSP na cały regulator. Wolałaś słuchać jej tylko w domu, ponieważ, strach się przyznać, była pobrana nielegalnie. EP na oficjalnej stronie iTunes miała pojawić się dopiero za kilka dni ale tak kochałaś tą piosenkę, że nie mogłaś się oprzeć by od razu mieć ją na telefonie. Uwielbiałaś głos Caluma, doprowadzał cię on wręcz do gorączki- był specyficzny, inny niż wszystkie które do tej pory słyszałaś, Luke również miał miły głos ale… nigdy nie lubiłaś blondynów. Oto historia jak kolor włosów może zadecydować o tym czy ktoś ma ładny głos czy nie. Prychnęłaś, Twój świat był bardzo dziecinny, lecz nie zamierzałaś tego zmieniać. Bo i po co? Uśmiechnęłaś się z byle powodu poraź kolejny. Nuciłaś piosenkę głośniej wchodząc na polną drogę- tutaj mogłaś zamknąć oczy i iść jakby za głosem serca. Nigdy nikogo tu nie spotkałaś, zawsze byłaś sama jakby na końcu świata. Tak, to był Twój mały koniec świata, miejsce, które zajmowało szczególe miejsce w Twoim sercu. Zwolniłaś tępo by zachłysnąć się świeżym powietrzem. Nie otwierałaś oczu, chciałaś zamknąć się we własnej wyobraźni, w idealnym świecie. Kochałaś ten stan nie potrzebowałaś alkoholu, narkotyków czy czegokolwiek innego by czuć się jak w innym świecie, by zapomnieć- Tobie wystarczały słuchawki na uszach, buty na nogach i przyroda, świeże powietrze, które uzależniało. Wolny krok powodował wolniejsze, spokojniejsze bicie Twojego serca. Przeczesałaś włosy palcami czując chłodny wiatr.
-Jeżeli nie popłyniesz, utoniesz.-Szepnęłaś wers piosenki, tak cicho byś tylko ty mogła je usłyszeć. Czując nagłe zmęczenie postanowiłaś się sprężyć i szybciej dojść na miejsce. Już nie mogłaś doczekać się chwili, w której położysz się na drewnianym mostku i podziwiając słońce zapomnisz się po raz kolejny. Wzięłaś głęboki oddech… BUM! Upadłaś boleśnie na tyłek wyrzucając swojego iPoda w powietrze, słuchawki odłączyły się i spadły na ziemię.
-Tak bardzo przepraszam…- usłyszałaś znajomy głos.-Naprawdę nie chciałem, zamyśliłem się… sądziłem, że nikogo tu nie będzie.- Chłopak zacinał się. Rozmasowując swój tyłeczek wstałaś tylko po ty by za chwilę znów upaść.
-Oh.. Mój..
-Błagam, tylko nie mów, że jesteś kolejną fanką…- westchnął patrząc na Ciebie błagalnie.
-Um, nie…- powiedziałaś niemal natychmiast zasłaniając nadruk koszulki rękoma.-Oczywiście, że nie..-Prychnęłaś uśmiechając się szarmancko.
-Jestem Calum.
-Miło cię poznać.-Szepnęłaś powstrzymując wewnętrzny wulkan, który miał ochotę wybuchnąć. Czułaś jak Twoja twarz staje się coraz bardziej czerwona, a gardło całkowicie wypełnia się krzykiem, który bardzo ale to bardzo chciał wydostać się na światło dzienne.
-Um, dobra nie zasłaniaj tak tej koszulki- zaśmiał się słodko biorąc Twoją rękę z nadruku.-Na pierwszy rzut oka widać, ze jesteś fankom.- już miałaś zaprzeczać, gdy chłopak ponownie zabrał głos-Mam dwie opcje: Albo robimy sobie zdjęcie ucinamy mała konwersację fan-idol i spadam stąd czym prędzej szukając innej osoby do pomocy albo chłopak wziął oddech i spojrzał prosto w Twoje oczy-Udajesz, że nie masz zielonego pojęcia kim jestem, poznajemy się i przenocujesz mnie bo totalnie się zgubiłem.- Dobra. Czy Twoje serce nadal znajduje się w klatce piersiowej czy może biło tak szybko, że w ciągu sekundy znalazło się na drugim końcu świata?
-Jak to się zgubiłeś?
-Rozumiem, że wybrałaś tą drugą opcję? Dobra, chodź.- Calum wziął cię pod pachę i zaczął prowadzić w stronę Twojego miejsca.-Było tak, że nagrywaliśmy teledysk do.. Oh! Chwila Twój telefon został na poboczu.-Hood puścił Twoje ramie schylając się po telefon i słuchawki.-Widzę, że panienka mnie okrada.-Zaśmiał się i oddał ci telefon.
-Uh, wiesz zamówiłam już She Looks So Perfect… Ale nie mogłam czekać aż 2 tygodni na pobranie piosenki na telefon!- Wyrzuciłaś ręce w powietrze w geście obrony i ruszyłaś przed siebie chowając telefon ze słuchawkami do kieszeni.
-A więc nagrywaliśmy ten pieprzony teledysk..- O matko! Przekleństwo w jego ustach brzmiało tak cholernie seksownie! Mogłaś już się rozpłynąć?-Kiedy dostałem sms’a od mojej dziewczyny…-CO KURWA? JAKIEJ DZIEWCZYNY?-Napisała mi, że jest jej niezmiernie przykro ale nie może wytrzymać tego, ze jestem na drugim końcu świata a ona siedzi w domu nie mogąc nawet uprawiać seksu. Eh.. Zdenerwowałem się i wybiegłem z planu, nie mogłem ogarnąć swoich emocji więc założyłem słuchawki na uszy no i dupa, zgubiłem się bo wylazłem za miasto no i krążę już od kilku godzin poza tym bateria w telefonie mi padła więc, tak… jestem w czarnej dupie.  Chłopcy mnie zabiją.
-Podziwiam Twoją łatwość w opowiadaniu o sobie komuś zupełnie obcemu.- Spojrzałaś na niego nieśmiało, splatając swoje palce w jakieś drabinki, musiałaś skupić się na czymkolwiek by do końca nie zwariować.-Skąd wiesz, że nie pójdę wypaplać tego wszystkiego na Twitterze?
-Wyglądasz na sympatyczną dziewczynę, osobę która umie postawić się w sytuacji innych- skoro wyszłaś na prawie tak samo długi spacer jak ja- sama musisz mieć problemy. Myślę, że polubiłem cie od pierwszego wejrzenia.-oboje wybuchnęliście śmiechem patrząc się na siebie z sympatią. Przyznałaś mu rację spoglądając nieśmiało w jego oczy- po tym co powiedział, czułaś się o wiele pewniej. Nagle strach uleciał i poczułaś ulgę bowiem mogłaś zobaczyć w nim, nie swój ideał tylko człowieka, który nie mógł sobie poradzić.
-Chodźmy do mnie, podładujesz telefon i rozwiążemy jakoś te problemy. Mieszkam na przedmieściach, kilkanaście minut drogi skąd…

~*~
-I jak? Powiedzieli ci coś konkretnego?- Zapytałaś wchodząc do małego salony połączonego z aneksem kuchennym.
-Przyślą po mnie samochód dopiero późno w nocy.-Cal westchnął i chwycił szklankę wody, którą nalałaś mu kilka minut temu.-Masz bardzo ładny dom, byliśmy tak pochłonięci rozmową, że nawet zapomniałem go pochwalić.- Uśmiechnęłaś się delikatnie.
-Masz ochotę na pizzę? Moglibyśmy coś zamówić.
-PIZZA?!-twarz chłopaka rozpromieniła się natychmiast, jeśli przeanalizować każdy jego ruch w ciągu tych kilku sekund śmiało możnaby stwierdzić, że na sam dźwięk tego słowa podskoczył w górę.-Oczywiście!- krzyknął i zaklasnął w ręce.-Niestety, nie mam przy sobie nic oprócz rozładowanego telefonu więc… mogłabyś mi postawić?
-Nie ma problemu skarbie.-Palnęłaś nie myśląc o drugim znaczeniu waszego dialogu. Chłopak wręcz zakrztusił się swoją własną śliną.
-HAHAHAHAHAHAHAHA, O MATKO!- Wybuchnął śmiechem niemal od razu- Jak to zabrzmiało, przepraszam cię. Wiem nie mieliśmy tego na myśli ale przeanalizuj to: -… postawisz mi? –Nie ma problemu skarbie.- Przewróciłaś oczami wzdychając do niebios.
-Myślałeś kiedyś o kupnie nowego mózgu?- Spojrzałaś na niego z politowaniem.
-Nie zaprzeczę ale drugie dno naszej rozmowy bardzo mi się podoba.
-CALUM!-Wydarłaś się na całe mieszkanie uderzając chłopaka poduszką.
-AGNIESZKA! O MATKO ZNAMY SWOJE IMIONA!
-Ty masz nierówno pod sufitem.
-Dlaczego? Jesteś bardzo atrakcyjną kobietą, w typie Ashtona znając życie kiedy tylko by cię zobaczył miałby brudne myśli.- Zarumieniłaś się spuszczając głowę na dół. Nigdy nie czułaś, że jesteś atrakcyjna, wręcz nie lubiłaś swojego lustrzanego odbicia.- Hej, co się stało?- Mała łezka zakręciła się w twoim oku, szybko wytarłaś ją wierzchem dłoni.-Nie chciałem Cię tym urazić…
-Nie, nie uraziłeś mnie po prostu… Bardzo dziękuję ci za te słowa, wiesz mam dziewiętnaście lat i nie mam pojęcia jak kosmicznie to zabrzmi, ale nigdy nie miałam kogoś bliskiego.
-Nie żartuj, nigdy nie miałaś chłopaka? Nie uwierzę ci.
-Ale to prawda! Trafiałam na jakiś mężczyzn ale każdy z nich nie był odpowiedni ponieważ… um.
-Agnieszka, wiesz ja opowiedziałem ci dużo o sobie nie pytając Ciebie o nic więc, teraz Twoja kolej.-Poczułaś subtelny dotyk chłopaka na ramieniu, który miał dodać ci otuchy- lecz przeciwnie zabrał ci ją.-Dawaj kochana, powiedz co tam leży na tym dobrym serduszku.
-Po prostu, żaden z tych chłopaków nie był Tobą, ni był Calumem z 5 Seconds Of Summer.
-Awww, to takie słodkie!- Na policzkach Cala mogłaś dostrzec niemal niezauważalne rumieńce.-Ale powiem Ci coś problem nie był w tym, że nie byli mną problem był w tym, że wszyscy byli dla Ciebie nieodpowiedni. Pomyśl tak… jesteś jak wyjątkowy kwiat, trudno Ci znaleźć osobę, która byłaby tak delikatna, wrażliwa i piękna co ty… Wszyscy byli głupcami bo próbowali dorównać Ci lecz na starcie poddawali się widząc, że jesteś dla nich zbyt wyjątkowa. Nie obiecuję ale jesteś dziewczyną w której mógłbym się zakochać, jesteś niemal idealna i drugiej jak ty to ze świecą szukać, ale boję się, że mógłbym Cię zranić. Widzisz, mnie też dziś zostawiono ale…- nie mogłaś powstrzymać łez one po prostu spływały po twoich policzkach, mocząc koszulkę.
-Pocałuj mnie Calum, teraz albo nigdy.- Szepnęłaś przybliżając swoją twarz do niego, chwytając jego podbródek- teraz albo nigdy już nie dostaniesz tej szansy.

dla moich trzech piczek.
Kocham was.



19 komentarzy:

  1. JAK SZALENIE ZABRZMI TO, ŻE NIE DOŚĆ, ŻE POJAWIŁO SIĘ TAM MOJE IMIĘ, TO W PARKU JAKIEŚ 1,5 KM OD MOJEGO DOMU JEST MÓJ UKOCHANY STRUMYK I MOSTEK KTÓRY KOCHAM? HAHAHAH
    NO NIE WIERZĘ, AŻ SE KUPIE TAKĄ BLUZKĘ JAK W IMAGINIE TO MOŻE NA NIEGO WPADNĘ HHAHAH. KOCHAM TO, NORMALNIE TO KOCHAM ♥
    I KOCHAM CIEBIE ♥
    @awmycake

    OdpowiedzUsuń
  2. JEJKU NIE MAM SŁÓW, KOCHAM CIĘ NORMALNIE
    CUDOWNY, WSPANIAŁY I TAKI SŁODKI JEJKU
    UMIERAM BYE
    @sellywings

    OdpowiedzUsuń
  3. JEJU JAK SŁOOOOOOOODKO, KOCHAM CIĘ, CUDO POPROSTU,

    OdpowiedzUsuń
  4. JEZU NIE O KURWA BOŻE KOCHAM CIĘ JEZU JAKIE TO ZAJEBISTE <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O MATKO!!!!! Wspaniałe!!!! Nie wiem co pisać! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wooow ♥
    Jeju też tak chcę ♥
    Chce miec ta koszulke ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Aww, słodki no! <3 Na końcu się popłakałam, ale cóż :) Nie mogę się doczekać następnego! xx
    ~@_RanaHoren_

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham to!
    Zdecydowanie powinnaś pisać radosne imaginy no i te +18 haha
    Najlepszy moment :
    'Wiem nie mieliśmy tego na myśli ale przeanalizuj to: -… postawisz mi? –Nie ma problemu skarbie'

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww aww aww! matko czytając to piszczałam jak debilka ahahah ale to nie moja wina że wyobraziłam sobie @awmycake jako główną bohaterkę i no haaha CUDO CHCĘ KOLEJNY! @ChocoUnicornxx

    OdpowiedzUsuń
  10. Awww, to jest takie słodkie *o* I śmieszne hahahahah xD Popłakałam się ze śmiechu na pizzy hahaahahahaha xD
    Dziewczyno, masz niesamowite pomysły!
    Życzę weny i czekam z niecierpliwością na następne cudo :)

    bb ;] xx.

    OdpowiedzUsuń
  11. Awww! To było bardzo słodkie hihhiihih Chcę więcej takich imaginów /@Monika5SOSXX

    OdpowiedzUsuń
  12. Aksjdrjejdksjwksxnekoqakdgejwo

    OdpowiedzUsuń
  13. O god give me calum now.-P.xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny imagine, z resztą jak każdy, który napisałaś. Dziękuję, że założyłaś ten blog, koooooocham Cię :3

    OdpowiedzUsuń
  15. nie mogłam wcześniej skomentować xd więc imagin świetny *.* Aga aka @awmycake w roli głównej <3 awww <3 słodkoooo <3 i jeszcze ten dopisek na końcu ;p My też cię kochamy ;] @sherbet6969

    OdpowiedzUsuń
  16. JEJCIU JAKI SLODZIASNY
    MOJE SERCE JEJKU
    UMARŁAM BYE
    @HeroHarreh

    OdpowiedzUsuń
  17. AWWWWWWWWWWWWWW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    \(*o*)/ CUDOWNE!!!1
    muszę sobie kupić koszulkę z takim napisem.........

    OdpowiedzUsuń
  18. czekam na next ,przeczytałam to już 2 razy to takie słodkie!

    OdpowiedzUsuń