Promienie po-południowego słońca przedarły się przez malutką
szparkę między zasłonami oświetlając Twoją twarz. Delikatnie otworzyłaś oczy,
mrugając kilkakrotnie by przyzwyczaić się do światła. Czułaś się tak jak
zawsze- byle jak. Niemalże wszystko było ci obojętne, lecz ten jeden promyczek
słońca sprawił, że się uśmiechnęłaś. Czyżbyś miała dziś być wesoła?
-Cześć Calum.- Mruknęłaś
spoglądając na plakat zawieszony nad biurkiem. Nie byłaś jakąś wielką fanką 5
Seconds Of Summer, ale lubiłaś ich muzykę, podobał Ci się ich styl no i...
podobał Ci się Calum. Według Ciebie był najbardziej gorącym chłopakiem na
ziemi. Wystarczyło spojrzeć tylko na jego uroczą twarz i piękne oczy by się zakochać.
Ach.. Cudownie, humor zaczął Ci się
poprawiać. Przeciągnęłaś się leniwie na łóżku jeszcze przez chwile
zastanawiając się czy nie masz ochoty poleżakować dłużej. Ten wakacyjny dzień
zapowiadał się dość aktywnie, już od dawna miałaś ochotę na długi spacer, a z
dzisiejszym humorem na pewno uda Ci się ten plan zrealizować. Czy naprawdę taka
drobnostka mogła wyciągnąć Cię z codziennej monotonii? Było w tym coś dziwnego
od kąd tylko pamiętasz każdy dzień spędzałaś w domu mając humor ,,bez kija nie podchodź’’ lecz dziś coś
się zmieniło. Dlaczego? Rozmasowałaś twarz dłońmi i przetarłaś oczy dodając
sobie otuchy do podniesienia się z łóżka. Zbierając wszystkie siły razem wstałaś
prawą nogą z łóżka, spojrzawszy na czerwony zegarek stojący na biurku rozplątałaś
włosy i potrząsnęłaś głową.
-Czternasta, idealna
pora na spacer.- chwyciłaś swój iPoda i z listy piosenek wybrałaś She Looks So Perfect. Tak, tyle
starczyło, żeby na Twojej twarzy pojawił się uśmiech. Podbiegłaś do okien,
chwyciłaś czerwone zasłony by wpuścić do pokoju trochę światła. –SIMMER DOWN! SIMMER DOWN!- Wykrzyczałaś
razem z muzycznym podkładem w tym samym momencie wskakując na łóżko.-BUT LOOK AROUND!- Matko, dlaczego miałaś
AŻ tak dobry humor? Skakałaś po łóżku powodując niemiłe dla uszu piski
metalowych sprężyn.-IF YOU DON’T SWIM YOU’LL DROOOOOWWWWN! LALALALA, HONEY! HE
LOOKS SO PERFECT.. LALALALA THAT IM SO DOWN… LALALALA… I’VE GOT CALUM
NAME IN AN ARROW HEART!- Piosenka leciała jeszcze kilkakrotnie, podczas gdy
ty ubrałaś się (tak, założyłaś koszulkę ,,don’t
touch me if u not calum hood’, ‘ ale to był nieistotny szczegłó) i umyłaś.
W kuchni przygotowałaś butelkę chłodnej wody do picia, było tak ciepło, że nie miałaś
ochoty choćby na kanapkę z serem. Założyłaś czarne trampki na nogi i fioletowe
słuchawki na uszy. Wyszłaś na klatkę zamykając drzwi na klucz. Niebo miało
kolor szafiru, kolor morza- było cudowne. Nie mogłaś nie westchnąć, kiedy
poczułaś ciepłe promienie słońca na swojej skórze. Zamknęłaś oczy przez chwilę
rozkoszując się tym uczuciem. Wolnym krokiem ruszyłaś przed siebie, Twoja miejscowość
nie była przedmieściem wielkiej metropolii, dlatego tak bardzo rozkoszowałaś
się przyrodą, ciepłem. W dzisiejszych czasach ludzi podobnych do Ciebie jest
bardzo mało, niemal każdy woli posiedzieć w domu i odpocząć niż spędzić czas
aktywnie. Kiedy miałaś piętnaście lat odkryłaś mały strumyk przepływający przez
niewielki lasek umiejscowiony około dwóch kilometrów za Twoim miastem. Było tam
uroczo i już od czterech lat było to Twoją małą oazą spokoju. Wychodziłaś na
spacer by się wyciszyć, trochę pomyśleć i pomarzyć… Ale z marzeniami miałaś
jeden problem- wiek. Dwudziestka goniła cie bezdusznie a ty bałaś się tego-
chciałaś być wieczną, szaloną nastolatką, ale z dnia na dzień zdawałaś sobie
sprawę, że za jedenaście miesięcy będziesz dorosła jakkolwiek byś o tym nie
pomyślała ,,naście’’ zniknie i to
było najgorszą rzeczą w Twoim świecie, ach no i jeszcze Twój ideał był od
Ciebie młodszy. Jak tragiczne to było?
-Och Cal, jakbyś nie
mógł urodzić się dwa lata szybciej- zaśmiałaś się sama do siebie i szybko
porzuciłaś te nieprzyjemne myśli. Szłaś coraz szybciej chcąc już dojść do
swojego małego raju. Gdy byłaś już
daleko za miasteczkiem mogłaś pozwolić sobie na małe szaleństwo i ponownie
puściłaś SLSP na cały regulator.
Wolałaś słuchać jej tylko w domu, ponieważ, strach się przyznać, była pobrana
nielegalnie. EP na oficjalnej stronie
iTunes miała pojawić się dopiero za
kilka dni ale tak kochałaś tą piosenkę, że nie mogłaś się oprzeć by od razu mieć
ją na telefonie. Uwielbiałaś głos Caluma, doprowadzał cię on wręcz do gorączki-
był specyficzny, inny niż wszystkie które do tej pory słyszałaś, Luke również
miał miły głos ale… nigdy nie lubiłaś blondynów. Oto historia jak kolor włosów
może zadecydować o tym czy ktoś ma ładny głos czy nie. Prychnęłaś, Twój świat
był bardzo dziecinny, lecz nie zamierzałaś tego zmieniać. Bo i po co? Uśmiechnęłaś
się z byle powodu poraź kolejny. Nuciłaś piosenkę głośniej wchodząc na polną
drogę- tutaj mogłaś zamknąć oczy i iść jakby za głosem serca. Nigdy nikogo tu
nie spotkałaś, zawsze byłaś sama jakby na końcu świata. Tak, to był Twój mały
koniec świata, miejsce, które zajmowało szczególe miejsce w Twoim sercu.
Zwolniłaś tępo by zachłysnąć się świeżym powietrzem. Nie otwierałaś oczu,
chciałaś zamknąć się we własnej wyobraźni, w idealnym świecie. Kochałaś ten
stan nie potrzebowałaś alkoholu, narkotyków czy czegokolwiek innego by czuć się
jak w innym świecie, by zapomnieć- Tobie wystarczały słuchawki na uszach, buty
na nogach i przyroda, świeże powietrze, które uzależniało. Wolny krok powodował
wolniejsze, spokojniejsze bicie Twojego serca. Przeczesałaś włosy palcami
czując chłodny wiatr.
-Jeżeli nie
popłyniesz, utoniesz.-Szepnęłaś wers piosenki, tak cicho byś tylko ty mogła
je usłyszeć. Czując nagłe zmęczenie postanowiłaś się sprężyć i szybciej dojść
na miejsce. Już nie mogłaś doczekać się chwili, w której położysz się na
drewnianym mostku i podziwiając słońce zapomnisz się po raz kolejny. Wzięłaś
głęboki oddech… BUM! Upadłaś boleśnie na tyłek wyrzucając swojego iPoda w
powietrze, słuchawki odłączyły się i spadły na ziemię.
-Tak bardzo przepraszam…- usłyszałaś znajomy głos.-Naprawdę
nie chciałem, zamyśliłem się… sądziłem, że nikogo tu nie będzie.- Chłopak
zacinał się. Rozmasowując swój tyłeczek wstałaś tylko po ty by za chwilę znów
upaść.
-Oh.. Mój..
-Błagam, tylko nie mów, że jesteś kolejną fanką…- westchnął
patrząc na Ciebie błagalnie.
-Um, nie…-
powiedziałaś niemal natychmiast zasłaniając nadruk koszulki rękoma.-Oczywiście, że nie..-Prychnęłaś uśmiechając
się szarmancko.
-Jestem Calum.
-Miło cię poznać.-Szepnęłaś powstrzymując wewnętrzny wulkan,
który miał ochotę wybuchnąć. Czułaś jak Twoja twarz staje się coraz bardziej
czerwona, a gardło całkowicie wypełnia się krzykiem, który bardzo ale to bardzo
chciał wydostać się na światło dzienne.
-Um, dobra nie zasłaniaj tak tej koszulki- zaśmiał się słodko
biorąc Twoją rękę z nadruku.-Na pierwszy rzut oka widać, ze jesteś fankom.- już
miałaś zaprzeczać, gdy chłopak ponownie zabrał głos-Mam dwie opcje: Albo robimy
sobie zdjęcie ucinamy mała konwersację fan-idol i spadam stąd czym prędzej
szukając innej osoby do pomocy albo chłopak wziął oddech i spojrzał prosto w
Twoje oczy-Udajesz, że nie masz zielonego pojęcia kim jestem, poznajemy się i
przenocujesz mnie bo totalnie się zgubiłem.- Dobra. Czy Twoje serce nadal znajduje
się w klatce piersiowej czy może biło tak szybko, że w ciągu sekundy znalazło
się na drugim końcu świata?
-Jak to się zgubiłeś?
-Rozumiem, że wybrałaś tą drugą opcję? Dobra, chodź.- Calum
wziął cię pod pachę i zaczął prowadzić w stronę Twojego miejsca.-Było tak, że nagrywaliśmy teledysk do.. Oh! Chwila
Twój telefon został na poboczu.-Hood puścił Twoje ramie schylając się po
telefon i słuchawki.-Widzę, że panienka mnie okrada.-Zaśmiał się i oddał ci
telefon.
-Uh, wiesz zamówiłam już She Looks So Perfect… Ale nie
mogłam czekać aż 2 tygodni na pobranie piosenki na telefon!- Wyrzuciłaś ręce w
powietrze w geście obrony i ruszyłaś przed siebie chowając telefon ze
słuchawkami do kieszeni.
-A więc nagrywaliśmy ten pieprzony teledysk..- O matko!
Przekleństwo w jego ustach brzmiało tak cholernie seksownie! Mogłaś już się rozpłynąć?-Kiedy
dostałem sms’a od mojej dziewczyny…-CO KURWA? JAKIEJ DZIEWCZYNY?-Napisała mi,
że jest jej niezmiernie przykro ale nie może wytrzymać tego, ze jestem na
drugim końcu świata a ona siedzi w domu nie mogąc nawet uprawiać seksu. Eh.. Zdenerwowałem
się i wybiegłem z planu, nie mogłem ogarnąć swoich emocji więc założyłem
słuchawki na uszy no i dupa, zgubiłem się bo wylazłem za miasto no i krążę już
od kilku godzin poza tym bateria w telefonie mi padła więc, tak… jestem w
czarnej dupie. Chłopcy mnie zabiją.
-Podziwiam Twoją łatwość w opowiadaniu o sobie komuś
zupełnie obcemu.- Spojrzałaś na niego nieśmiało, splatając swoje palce w jakieś
drabinki, musiałaś skupić się na czymkolwiek by do końca nie zwariować.-Skąd
wiesz, że nie pójdę wypaplać tego wszystkiego na Twitterze?
-Wyglądasz na sympatyczną dziewczynę, osobę która umie
postawić się w sytuacji innych- skoro wyszłaś na prawie tak samo długi spacer
jak ja- sama musisz mieć problemy. Myślę, że polubiłem cie od pierwszego
wejrzenia.-oboje wybuchnęliście śmiechem patrząc się na siebie z sympatią. Przyznałaś
mu rację spoglądając nieśmiało w jego oczy- po tym co powiedział, czułaś się o
wiele pewniej. Nagle strach uleciał i poczułaś ulgę bowiem mogłaś zobaczyć w
nim, nie swój ideał tylko człowieka, który nie mógł sobie poradzić.
-Chodźmy do mnie, podładujesz telefon i rozwiążemy jakoś te
problemy. Mieszkam na przedmieściach, kilkanaście minut drogi skąd…
~*~
-I jak? Powiedzieli ci coś konkretnego?- Zapytałaś wchodząc
do małego salony połączonego z aneksem kuchennym.
-Przyślą po mnie samochód dopiero późno w nocy.-Cal westchnął
i chwycił szklankę wody, którą nalałaś mu kilka minut temu.-Masz bardzo ładny
dom, byliśmy tak pochłonięci rozmową, że nawet zapomniałem go pochwalić.- Uśmiechnęłaś
się delikatnie.
-Masz ochotę na pizzę? Moglibyśmy coś zamówić.
-PIZZA?!-twarz chłopaka rozpromieniła się natychmiast, jeśli
przeanalizować każdy jego ruch w ciągu tych kilku sekund śmiało możnaby
stwierdzić, że na sam dźwięk tego słowa podskoczył w górę.-Oczywiście!- krzyknął
i zaklasnął w ręce.-Niestety, nie mam przy sobie nic oprócz rozładowanego
telefonu więc… mogłabyś mi postawić?
-Nie ma problemu skarbie.-Palnęłaś nie myśląc o drugim
znaczeniu waszego dialogu. Chłopak wręcz zakrztusił się swoją własną śliną.
-HAHAHAHAHAHAHAHA, O MATKO!- Wybuchnął śmiechem niemal od
razu- Jak to zabrzmiało, przepraszam cię. Wiem nie mieliśmy tego na myśli ale
przeanalizuj to: -… postawisz mi? –Nie ma
problemu skarbie.- Przewróciłaś oczami wzdychając do niebios.
-Myślałeś kiedyś o kupnie nowego mózgu?- Spojrzałaś na niego
z politowaniem.
-Nie zaprzeczę ale drugie dno naszej rozmowy bardzo mi się
podoba.
-CALUM!-Wydarłaś się na całe mieszkanie uderzając chłopaka
poduszką.
-AGNIESZKA! O MATKO ZNAMY SWOJE IMIONA!
-Ty masz nierówno pod sufitem.
-Dlaczego? Jesteś bardzo atrakcyjną kobietą, w typie Ashtona
znając życie kiedy tylko by cię zobaczył miałby brudne myśli.- Zarumieniłaś się
spuszczając głowę na dół. Nigdy nie czułaś, że jesteś atrakcyjna, wręcz nie
lubiłaś swojego lustrzanego odbicia.- Hej, co się stało?- Mała łezka zakręciła
się w twoim oku, szybko wytarłaś ją wierzchem dłoni.-Nie chciałem Cię tym
urazić…
-Nie, nie uraziłeś mnie po prostu… Bardzo dziękuję ci za te
słowa, wiesz mam dziewiętnaście lat i nie mam pojęcia jak kosmicznie to
zabrzmi, ale nigdy nie miałam kogoś bliskiego.
-Nie żartuj, nigdy nie miałaś chłopaka? Nie uwierzę ci.
-Ale to prawda! Trafiałam na jakiś mężczyzn ale każdy z nich
nie był odpowiedni ponieważ… um.
-Agnieszka, wiesz ja opowiedziałem ci dużo o sobie nie pytając
Ciebie o nic więc, teraz Twoja kolej.-Poczułaś subtelny dotyk chłopaka na
ramieniu, który miał dodać ci otuchy- lecz przeciwnie zabrał ci ją.-Dawaj
kochana, powiedz co tam leży na tym dobrym serduszku.
-Po prostu, żaden z tych chłopaków nie był Tobą, ni był
Calumem z 5 Seconds Of Summer.
-Awww, to takie
słodkie!- Na policzkach Cala mogłaś dostrzec niemal niezauważalne rumieńce.-Ale
powiem Ci coś problem nie był w tym, że nie byli mną problem był w tym, że
wszyscy byli dla Ciebie nieodpowiedni. Pomyśl tak… jesteś jak wyjątkowy kwiat,
trudno Ci znaleźć osobę, która byłaby tak delikatna, wrażliwa i piękna co ty…
Wszyscy byli głupcami bo próbowali dorównać Ci lecz na starcie poddawali się
widząc, że jesteś dla nich zbyt wyjątkowa. Nie obiecuję ale jesteś dziewczyną w
której mógłbym się zakochać, jesteś niemal idealna i drugiej jak ty to ze
świecą szukać, ale boję się, że mógłbym Cię zranić. Widzisz, mnie też dziś
zostawiono ale…- nie mogłaś powstrzymać łez one po prostu spływały po twoich
policzkach, mocząc koszulkę.
-Pocałuj mnie Calum,
teraz albo nigdy.- Szepnęłaś przybliżając swoją twarz do niego, chwytając jego
podbródek- teraz albo nigdy już nie dostaniesz tej szansy.
dla moich trzech piczek.
Kocham was.
JAK SZALENIE ZABRZMI TO, ŻE NIE DOŚĆ, ŻE POJAWIŁO SIĘ TAM MOJE IMIĘ, TO W PARKU JAKIEŚ 1,5 KM OD MOJEGO DOMU JEST MÓJ UKOCHANY STRUMYK I MOSTEK KTÓRY KOCHAM? HAHAHAH
OdpowiedzUsuńNO NIE WIERZĘ, AŻ SE KUPIE TAKĄ BLUZKĘ JAK W IMAGINIE TO MOŻE NA NIEGO WPADNĘ HHAHAH. KOCHAM TO, NORMALNIE TO KOCHAM ♥
I KOCHAM CIEBIE ♥
@awmycake
JEJKU NIE MAM SŁÓW, KOCHAM CIĘ NORMALNIE
OdpowiedzUsuńCUDOWNY, WSPANIAŁY I TAKI SŁODKI JEJKU
UMIERAM BYE
@sellywings
JEJU JAK SŁOOOOOOOODKO, KOCHAM CIĘ, CUDO POPROSTU,
OdpowiedzUsuńJEZU NIE O KURWA BOŻE KOCHAM CIĘ JEZU JAKIE TO ZAJEBISTE <3
OdpowiedzUsuńO MATKO!!!!! Wspaniałe!!!! Nie wiem co pisać! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Wow!
OdpowiedzUsuńWooow ♥
OdpowiedzUsuńJeju też tak chcę ♥
Chce miec ta koszulke ♥
Aww, słodki no! <3 Na końcu się popłakałam, ale cóż :) Nie mogę się doczekać następnego! xx
OdpowiedzUsuń~@_RanaHoren_
Kocham to!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie powinnaś pisać radosne imaginy no i te +18 haha
Najlepszy moment :
'Wiem nie mieliśmy tego na myśli ale przeanalizuj to: -… postawisz mi? –Nie ma problemu skarbie'
Aww aww aww! matko czytając to piszczałam jak debilka ahahah ale to nie moja wina że wyobraziłam sobie @awmycake jako główną bohaterkę i no haaha CUDO CHCĘ KOLEJNY! @ChocoUnicornxx
OdpowiedzUsuńAh, ja taka rozpoznawalna. hahahaha
Usuń@awmycake
Awww, to jest takie słodkie *o* I śmieszne hahahahah xD Popłakałam się ze śmiechu na pizzy hahaahahahaha xD
OdpowiedzUsuńDziewczyno, masz niesamowite pomysły!
Życzę weny i czekam z niecierpliwością na następne cudo :)
bb ;] xx.
Awww! To było bardzo słodkie hihhiihih Chcę więcej takich imaginów /@Monika5SOSXX
OdpowiedzUsuńAksjdrjejdksjwksxnekoqakdgejwo
OdpowiedzUsuńO god give me calum now.-P.xx
OdpowiedzUsuńŚwietny imagine, z resztą jak każdy, który napisałaś. Dziękuję, że założyłaś ten blog, koooooocham Cię :3
OdpowiedzUsuńnie mogłam wcześniej skomentować xd więc imagin świetny *.* Aga aka @awmycake w roli głównej <3 awww <3 słodkoooo <3 i jeszcze ten dopisek na końcu ;p My też cię kochamy ;] @sherbet6969
OdpowiedzUsuńJEJCIU JAKI SLODZIASNY
OdpowiedzUsuńMOJE SERCE JEJKU
UMARŁAM BYE
@HeroHarreh
AWWWWWWWWWWWWWW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń\(*o*)/ CUDOWNE!!!1
muszę sobie kupić koszulkę z takim napisem.........
czekam na next ,przeczytałam to już 2 razy to takie słodkie!
OdpowiedzUsuń