niedziela, 30 marca 2014

Little Bit of Love Affair cz. I || Ashton Irwin one-shot

„(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.”
J. K. Rowling – Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Czuje jak komórka w jej lewej dłoni chorobliwie wibruje. Kto może pisać o tej porze, myśli otwierając skrzynkę z wiadomościami tekstowymi.

>> From: Ashy
Przyjdź do mnie za piętnaście minut xx A <<

Zacisnęła telefon w dłoni czując jak jej wnętrzności grają pierwsze nuty Ody do Radości. Lorence nie potrafi ukryć swojego podekscytowania, mimo to że bardzo stara się uniknąć ciekawskich spojrzeń przechodniów świadczących tylko o tym,  jaką rzadkością jest radująca się osoba w Londynie – a w szczególnie taki pochmurny dzień jakim był czwartek dwunastego.
Naciąga bordowy sweter na nadgarstki, czując jak chłód wkrada się na jej cienką, nieskazitelną skórę. Poprawia ramiączko skórzanej torby, rozglądając się po pustej przestrzeni. Ludzie, uciekający przed pojedynczymi kropelkami deszczu o wielkości ziarnka maku. I pomyśleć, że takie stworzenia boją się takiej mżawki.
Mała kropla spływa po jej policzku, lecz ona szybko ją ociera i powolnym krokiem spogląda na okno bordowej sypialni. Uśmiecha się mimowolnie, pchając bramę furtki, i szybko przemykając pod same drzwi frontowe. Ociera czoło rękawem, parę razy uderzając w drewnianą strukturę.
Uśmiechnięta postać wyłania się powoli, gestem ręki zapraszając dziewczynę do środka, po czym przypierając ją do płaszczyzny. Lorence stara się walczyć z samą sobą jednak po chwili czuje jak delikatne usta chłopaka pieszczą jej nagą skórę na szyi. Na samą myśl o jego dotyku czuła się jakoś… inaczej.

Pociera dłonią o zaspane oczy, ręką wyszukując idealnie wyrzeźbionej klatki piersiowej na miejscu obok siebie. Niezadowolona otwiera oczy, widząc jak biała pościel zastępuje chłopaka. Skrzywia się, stawiając nogę na zimnych panelach sypialni Ashtona i Alison. Z podłogi zgarnęła jego wczorajszą koszulkę, nakładając ją przez głowę na swoje nagie ciało.
Czasem nawet żałowała tego, że z każdym poczuciem jego obecności dostawała szału i oddawała się mu w całości, nie zważając na nieobecną w tym czasie przyszłą panią Irwin. Jednak po chwili zdawała sobie sprawę, że to właśnie jej przyjaciółka zabrała ze sobą wszystkie marzenia i wyrzuty sumienia znikały.
Po czym znów pojawiały się w podobnych okolicznościach.
Uśmiecha się jak widzi płynne ruchy szatyna, poruszającego się pomiędzy szafkami kuchennymi. Olej cicho skwierczy na patelni, a woda gotuje się w czajniku z charakterystycznym odgłosem. Chłopak nie zdaje sobie sprawy z tego z jakim zaciekawieniem Lorence przygląda się każdemu, najdrobniejszemu poruszeniu z jego strony.
- Cholera! – klnie, upuszczając patelnię na podłogę. Odwraca się na pięcie ze zdziwieniem wymalowanym na twarzy. Jeszcze raz dokładnie zlustrował postać dziewczyny, posyłając jej czarujący uśmiech. Z resztą robił to zawsze. – Nie wiedziałem, że już jesteś – dodaje po chwili, namoczoną ścierką zmywając rozlany tłuszcz. – Myślałem, że zrobię Ci śniadanie do łóżka – mówi drapiąc się po głowie.
Policzki panny Welch pokrywają się odrobiną czerwieni, a Ashton widząc jaki wpływ wywołuje na niej czuje się dumny i nagradza się w duchu.
- W sumie mogłabyś się jeszcze położyć – proponuje, podpierając się na blacie zmywarki – a ja przyniósłbym Ci śniadanie tak jak powinienem.
Lorrie udaje, że rozważa jego słowa, drapiąc się po brodzie.
- No dobra – uśmiecha się finalnie, biegnąc do pokoju jak malutkie dziecko, któremu została obiecana czekolada lub lizak o ulubionym smaku. – Liczę na mega dobrą kawę – krzyczy donoście, zakopując się w kołdrze.
Słyszy dość głośne przekręcanie kluczu w zamka i stukot dość wysokich obcasów. Przerażona panikuje, chcąc uniknąć konfrontacji z panną Moore. Bardzo ją lubiła, jednak sytuacja w której się znajdowali była zbyt niekomfortowa i zbyt dosłowna by ją przedstawić.
Co by tu zrobić, myśli z nadzieją patrząc na okno. Otwiera je po cichu, spoglądając na przestrzeń dzielącą ją od ziemi. Klnie pod nosem, wsuwając na siebie obcisłe jeansowe spodnie i bordowy sweterek. Na stopy wkłada baletki omijając skarpetki, które wkłada do obszernej torby.
Kto by się spodziewał, że Ali wróci tak szybko?
Wystawia nogę poza okno, palcami wyszukując czegoś na czym mogła by stanąć. Bogu dzięki, że starszy brat nauczył ją wspinać się na okna! Zaciska uda na metalowej rurze próbując powoli zjechać po niej na grząski grunt. Na nieszczęście niefortunnie spada na trawę, brudząc sobie przy tym dosyć jasne spodnie.
Strzepuje je, podnosząc się ze zmiękczonej deszczem powierzchni. Prycha, spoglądając na całującą się w oknie pary. Kątem oka Ashton spogląda na moknącą brunetkę, starając się wysłać jej jakąś otuchę w promiennym uśmiechu.
Odwraca się na pięcie, starając się powstrzymać łzy.

Ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze, a Lorence Welch jest tego żywym, oddychającym przykładem.


A więc witam wszystkim z całego serduszka <3 Wstępnie jestem tu na okresie próbnym i mam nadzieję, że będzie dane mi zostać tu z wami na dłużej;) Mam na imię Paulina, mam prawie czternaście lat no i... tak xd Otóż możecie znaleźć mnie na twitterze (link) i na wattpadzie (link), więc jeśli imagin się wam spodobał to zapraszam to wyrażania szczerych opinii w komentarzach:)
No nic, to chyba na tyle ode mnie, będę się podpisywać, nie martwcie się haha xd Jeśli macie jakieś pytania to zadawajcie je tu pod spodem, piszcie na maila no albo tweetujcie na twitterze :)
To tyle, buziaczki,
Jannele x






6 komentarzy:

  1. skończyć w takim momencie?! imagin cuuudo *__* liczę na 2.część //@heylvke

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu genialny ! Podoba mi się styl Twojego pisania, jest bardzo przejrzysty i można poczuć jak się czuje bohater, i aż dostałam gęsiej skórki :D Życzę Ci dużo weny i z niecierpliwością czekam na nowy imagin ❤
    @5secofallie

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny imagin ! Bardzo podoba mi się styl Twojego pisania, jest taki przejrzysty i można dokładnie poczuć co czuje bohater, aż dostałam gęsiej skórki :D Życzę Ci dużo weny i z niecierpliwością czekam na następny rozdział ❤
    @5secofallie

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się bardzo Twoja twórczość :)
    A może spróbujesz napisać imagin w narracji pierwszoosobowej? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No no masz talent. Imagine bardzo dobry ale sprobuj narracji pierwszoosobowej. Taka mala rada

    OdpowiedzUsuń